Podjęcie decyzji, czy do Twojego domu ma trafić pies czy suka, nie jest bynajmniej takie łatwe. Pewnie nieraz słyszałeś: „Z suką to tylko kłopoty, pilnować jej trzeba, a w razie czego — co ze szczeniakami…”. Cóż, to prawda, że suki trzeba pilnować, ale tylko dwa razy w roku, psa natomiast zawsze, gdyż w każdej chwili, zwęszywszy atrakcyjną panienkę, gotów zniknąć z pola Twojego widzenia. Zapobieganie niepożądanej ciąży wymaga trochę zachodu, ale nie jest czymś wyjątkowo trudnym czy wręcz niemożliwym do wykonania. Z drugiej strony, suka jest z pewnością łatwiejsza do wychowania i rzadko się zdarza, by chciała walczyć o władzę, co jest szczególnie istotne w przypadku ras dużych, no i nie całkiem dorosłych właścicieli, czyli kogoś takiego, jak Ty. Suka jest łagodniejsza i czulsza, choć dla obcych może być nie mniej groźna od samca. Samiec potrafi mieć skłonności do włóczęgostwa, do ucieczek. Jest chętniejszy do bójek, co oczywiście wcale nie znaczy, że nie potrzebuje pieszczot i miłości i że nie może być najmilszym na świecie psem.

Cóż więc Ci radzę? Jeżeli głównie Ty masz się zajmować czworonożnym przyjacielem, a w dodatku jest to przedstawiciel ras dużych, wybierz sukę. Dobrze byłoby, gdyby w okresie jej cieczki rodzice trochę Ci pomogli. Jeżeli psem mają się zajmować głównie rodzice, wtedy jego płeć nie ma znaczenia (pod warunkiem, że rodzice psy znają i umieją je sobie podporządkować).

Mniej więcej dwa razy do roku suka ma cieczkę. Mniej więcej, gdyż zdarzają się odstępstwa od tej reguły. Zewnętrznie objawia się to krwawieniem z narządów rodnych. Nie denerwuj się więc, gdy coś takiego zauważysz. Jest to zupełnie
normalne.
Podczas pierwszych 6-9 dni krwawienia Twoja suczka nie będzie się interesowała psami, chociaż one nią jak najbardziej. Uważaj, może się zdarzyć, że przegapiłeś pierwsze dni i ciecz-ka trwa już dłużej, niż Ci się wydaje.
Nie zdziw się, jeżeli przed furtką do Waszego ogrodu czy drzwiami do bloku nagle pojawi się chmara zakochanych kawalerów. Nic na to nie poradzisz. Pozostaje Ci wyłącznie zwiększenie czujności. Kiedyś nasza suka miała cieczkę podczas wyjątkowo mroźnej zimy. Nie zrażony aurą, dzień i noc dyżurował przed naszą furtką pewien zakochany sznaucer, któremu sople z pyska przymarzały czasem do chodnika!

Po mniej więcej 9 dniach wydzielina zmienia nieco barwę, a psia panna zaczyna się interesować chłopakami. Jest to czas, w którym musisz nie tylko odganiać psy, lecz także pilnować, by Twoja ulubienica nie pobiegła za nimi. Pamiętaj! Podczas trwania cieczki nie wolno spuszczać suki ze smyczy (nawet doskonale wychowana psica potrafi być głucha na przywoływania, gdy napotka psa swoich marzeń) i nie wolno zostawiać jej samej w ogrodzie. Nie ma wystarczająco wysokiego płotu, który byłby w stanie zatrzymać rozkochane psiaki. Nie możesz też sugerować się rozmiarami psów i spokojnie wypuścić na dwór sukę owczarka niemieckiego sądząc, że warujący przed bramką jamnik nic jej nie zrobi. Zdarzyć się może wszystko, a pomysłowość zwierząt jest doprawdy zadziwiająca.

Poza pilnowaniem, które jest najlepszym sposobem, można zapobiegać niepożądanej ciąży, stosując specjalne tabletki antykoncepcyjne, które przepisuje lekarz weterynarii (niestety, nie są one obojętne dla zdrowia suczki) lub przeprowadzając operację chirurgiczną, polegającą na usunięciu wewnętrznych narządów rodnych (najlepiej w całości, samo podwiązanie jajników może spowodować powstawanie tak zwanego ropomacicza). Taka operacja nazywa się kastracją. Jest na tyle ryzykowna, na ile ryzykowny jest każdy większy zabieg przeprowadzany pod narkozą, ale rozwiązuje problem raz na zawsze i z wielu względów jest korzystna dla suki, która nie jest suką hodowlaną. Niektórzy weterynarze zalecają nawet przeprowadzanie kastracji u suk rasowych, które kończą wiek hodowlany (8 lat), ze względu na zmniejszające się po operacji ryzyko zachorowania suki na nowotwór sutków. Oczywiście, musisz pamiętać, że kastracja jest zabiegiem nieodwracalnym, więc jeśli raz się na to zdecydujesz, Twoja suka nigdy nie będzie mogła mieć szczeniąt.

Jeżeli nie udało Ci się upilnować pupilki i została ona pokryta przez samca, najprawdopodobniej zajdzie w ciążę. Jak wygląda psia miłość, widziałeś pewnie nieraz na ulicy — pies naskakuje na sukę od tyłu, wprowadza prącie do jej narządów rodnych, po czym następuje tak zwane sczepienie. Oznacza to, że przez jakiś czas (do pół godziny) narządy płciowe obu zwierząt są ze sobą połączone. Jest to najzupełniej normalne, nie wolno Ci próbować rozdzielać sczepionych zwierząt, gdyż możesz spowodować ich ciężkie okaleczenia.
Jeżeli z jakichś względów suka absolutnie nie powinna mieć szczeniąt, możesz jeszcze zgłosić się do weterynarza (natychmiast), który za pomocą leków hormonalnych do ciąży nie dopuści. Nie jest to jednak obojętne dla zdrowia suki, ponieważ może doprowadzić do ropomacicza. By nie dopuścić do zagnieżdżenia się zarodków, weterynarze stosują także płukanie specjalnym preparatem. Nie zawsze jest to skuteczne, ale przynajmniej nie stwarza ryzyka późniejszego wystąpienia ropomacicza.

Ciąża trwa około 63 dni. Na początku zgłoś się do weterynarza, który powie Ci, jakie witaminy i preparaty powinieneś podawać suczce, by zarówno ona jak i jej dzieci były zdrowe i silne. Poinformuje Cię również, czego możesz oczekiwać w czasie ciąży suki i jak zauważyć oznaki zbliżającego się porodu.
Weterynarz jest w stanie stwierdzić ciążę mniej więcej w 5 tygodniu. Nie próbuj jednak sam obmacywać brzucha suki, gdyż możesz spowodować obumarcie płodów. Dopiero w drugiej połowie ciąży zauważysz, że suka stała się wyraźnie grubsza i ociężała. 1-2 tygodnie przed porodem przyszła matka stopniowo traci apetyt. Młode są już duże i wypełniają jej brzuch coraz bardziej. Musisz zacząć ją karmić częściej, mniejszymi porcjami, gdyż pomimo zmniejszonego apetytu zwierzę potrzebuje pokarmu. Jeżeli masz sukę długowłosą, na tydzień przed przewidywanym terminem porodu powinieneś ostrzyc jej sierść wokół sutków i narządów rodnych. Musisz przygotować swojej podopiecznej odpowiednie miejsce, w którym będzie się mogła oszczenić. Nie powinno znajdować się w przeciągu i przede wszystkim powinno zapewnić suce maksymalny spokój. Z ustawioną skrzynką lub pudłem suka powinna móc się zapoznać odpowiednio wcześnie, w przeciwnym razie będzie sobie szukała czegoś innego tuż przed porodem. Skrzynka powinna być na tyle niska, by suka mogła z niej swobodnie wychodzić, na tyle wysoka jednak, by noworodki z niej nie wypadały. Dobrze jest, jeżeli na pewnej wysokości na wszystkich ścianach skrzynki nabi-jesz listwę, tak by suka nie mogła przycisnąć się do nich grzbietem. Zapobiegnie to ewentualnemu przygnieceniu noworodka do ściany legowiska.
Suki najczęściej radzą sobie z porodem same i dopóki zachowują się spokojnie, nie potrzebują żadnej pomocy. Naturalnie, powinieneś swoją psicę regularnie obserwować, ale nie zawracaj jej głowy przez cały czas.
Po urodzeniu każdego szczeniaka suka powinna rozerwać błonę płodową i wylizać malucha, by pobudzić jego oddychanie. Jeżeli Twoja suka tego nie robi, musisz się sam tym zająć. Weź szczeniaka w ręce i delikatnie masuj klatkę piersiową, jednocześnie wycierając go szmatką.
Koniecznie wezwij lekarza weterynarii, jeżeli:

  • poród jest opóźniony, ciąża trwa dłużej niż 67 dni;
  • poród się przedłuża lub w międzyczasie rodzą się płody martwe;
  • suka silnie prze bez rezultatu;
  • odeszły wody płodowe, a w jakiś czas potem nie następuje poród;
  • temperatura ciała suki spada o 1 °C , a zwierzę nie wykazuje niepokoju, później temperatura wzrasta do normalnej, a nie następuje akcja porodowa;
  • pojawia się zielonkawy wyciek z dróg rodnych;
  • pojawia się wyciek brązowy, lepki;
  • łożysko pozostanie wewnątrz;

Jeżeli masz sukę należącą do ras o dużych głowach (buldog, mops) lub jeżeli samiec był bardzo duży, najprawdopodobniej trzeba będzie wykonać cesarskie cięcie. Nie zaniedbaj więc wcześniejszej wizyty u weterynarza.
Po porodzie suka powinna zostać zbadana przez weterynarza, który sprawdzi, czy wszystkie szczenięta wyszły na świat i ewentualnie poda matce konieczne lekarstwa. Jest to także właściwy moment na usunięcie nadprogramowych szczeniąt, jeżeli zachodzi taka konieczność. Pamiętaj! Szczenięta są usuwane przez weterynarza w bezbolesny, humanitarny sposób. Żadna inna metoda pozbywania się nie chcianych szczeniąt nie wchodzi w grę! Nie wolno odbierać suce wszystkich szczeniąt, przynajmniej jedno powinno pozostać przy matce.
Mniej więcej w trzeciej dobie obcina się psom (odpowiednim rasom) ogony, co zresztą uważam za zabieg bezsensowny i mam nadzieję, że wkrótce także i w Polsce zostanie on zabroniony.

Jeżeli chodzi o tak zwane wilcze pazury, powinny one zostać właśnie w tym czasie usunięte przez weterynarza (z wyjątkiem kilku ras, u których wymagana jest obecność podwójnych wilczych pazurów). Pozostawienie wilczych pazurów może w przyszłości utrudnić psu życie. Najczęściej rosną one zbyt długie, w kształcie koła i wrastają w poduszkę (jeżeli nie są przycinane). Może się też zdarzyć, że pies zahaczy nimi o coś, powodując niebezpieczne zranienie.

Pamiętaj, że szczenięta tylko wtedy będą zdrowe, jeżeli zdrowa jest suka. Nie zaniedbaj wcześniejszego jej odrobaczenia, odpchlenia i właściwie ją odżywiaj.
Tak jak w przypadku człowieka, również psie niemowlęta powinny odżywiać się mlekiem matki, nie ma lepszego pokarmu. Jeżeli z jakichś przyczyn nie jest to możliwe, trzeba młode karmić pokarmem zastępczym, z butelki (jest to dość męczące, gdyż maluchy chcą jeść co 2 godziny przez całą dobę). Jeżeli suka ma pokarm, ale nie chce karmić, ważne jest zdojenie przynajmniej najwcześniejszego, wyprodukowanego tuż po porodzie mleka, tak zwanej siary, i podanie jej szczeniętom. Siara zawiera przeciwciała chroniące młode przed chorobami. Mniej więcej od trzeciego tygodnia szczenięta trzeba zacząć dokarmiać. Jeżeli jest ich dużo, to nawet wcześniej. Jeśli nie chcesz prowadzić specjalnej szczenięcej kuchni, bez wyrzutów sumienia możesz częstować maluchy którymś z pokarmów gotowych, byle byłaby to formuła dla szczeniąt. Zwracaj także uwagę na podawane na opakowaniach dane dotyczące ilości i sposobu przygotowywania.

Jeszcze jedną rzecz powinieneś wziąć pod uwagę, zwłaszcza gdy masz rasową sukę, którą chcesz dopuścić do równie rasowego samca. Otóż u psów występuje zjawisko, które wyróżnia je spośród innych zwierząt — suka jest gotowa do zapłodnienia przez 6-8 dni; przez ten czas dopuszcza do siebie każdego samca. To tłumaczy, dlaczego zdarzają się mioty, w których obok szczeniąt rasowych pojawiają się śliczne kundelki. Dla Ciebie, jako hodowcy, oznacza to, że nawet po dopuszczeniu suki do rodowodowego partnera nie możesz przestać uważać!

Jeżeli suka nie zostanie pokryta, często zdarza się, że pojawia się u niej tak zwana ciąża urojona. Po miesiącu od zakończenia cieczki suka przybiera na wadze, zaokrągla się, jakby rzeczywiście nosiła w sobie szczenięta. W czasie, gdy następowałby poród, suka jest niespokojna, usiłuje sobie przygotować legowisko, w sutkach jej pojawia się pokarm (jeśli zauważysz, że sutki są twarde i gorące, zgłoś się do weterynarza; może nastąpić zapalenie gruczołów mlekowych). Po urojonym porodzie suka potrafi „zaadoptować” zabawkę Twojego młodszego rodzeństwa i traktować ją jak własne szczenię, wylizywać i przede wszystkim strzec. Nie wolno do tego dopuścić, gdyż w istotny sposób przedłuża to ten stan. Co więcej, jeżeli odbierzesz suce „szczenię”, a zdarzy się, że na przykład po miesiącu ona je odnajdzie, wystąpić mogą u niej ponownie wszystkie objawy ciąży urojonej.

Samiec teoretycznie nie podlega okresowości życia płciowego, w praktyce jednak rytm seksualny suczek z bliższego i dalszego sąsiedztwa stanowi także i jego rytm.
Jeżeli pozwolisz mu chodzić samopas, pies przeżyje być może kilka przyjemnych przygód, jednak do domu wróci pogryziony, pobity lub połamany — jeżeli wróci w ogóle!
Jeżeli spróbujesz psa zamknąć w kojcu, gdy jego urocza sąsiadka właśnie jest gotowa do miłości, pies cierpi całą swą duszą. Całymi dniami będzie skomlał i wył. Nie będzie chciał jeść. Godzinami będzie skrobał w drzwi. Zdarzyło mi się obserwować taką sytuację, gdy mieszkająca piętro niżej suka moich rodziców miała cieczkę. Mój zakochany rottweiler wył przez trzy dni i noce, wychudł i zmarniał, a my razem z nim, bo niełatwo jest wytrzymać tak wielką psią rozpacz.
Gdy w okolicy nie ma suk albo jest na przykład tylko jedna, problem znacznie się zmniejsza. Twój pies będzie najwyżej dwa razy do roku tak bardzo niespokojny i zroz-paczony. Jak jednak można mu pomóc?

W wielu wypadkach psu mogą pomóc środki uspokajające, przepisane przez weterynarza i podawane według jego zaleceń! Nie wolno podawać takich środków na własną rękę tylko dlatego, że kiedyś pomogły zdenerwowanej cioci. Zdarza się, że tabletki dobrze skutkujące u ludzi, podziałają na psy w sposób paradoksalny i na ogół spokojny i grzeczny, w danej chwili cierpiący pies zamienia się, w wyniku zniesienia normalnie istniejących hamulców, w zwierzę warczące i gryzące. Środki uspokajające pomagają w przypadku krótkich kryzysów (także podczas sylwestrowej nocy, gdy dookoła wybuchają fajerwerki i race), ale nie można ich stosować na co dzień.
W dzisiejszych czasach weterynarze proponują niekiedy hormonalne sposoby tłumienia nadmiernego pobudzenia samca, przebywającego na stałe w rejonie zamieszkanym przez wiele suk. Preparaty podaje się raz na jakiś czas, ułatwiając w ten sposób życie właścicielowi i okolicy. Trzeba jednak pamiętać, że nie są one zabezpieczeniem przed niepożądanym pokryciem.

Ostatnią, radykalną metodę stanowi kastracja. Jeżeli Twój pies jest wyjątkowo często pobudzony seksualnie, do tego potrafi być agresywny i ma skłonności do włóczęgostwa, kastracja powinna mu pomóc (na pierwszą z tych przypadłości z całą pewnością). Z nie znanych przyczyn istnieją w ludziach silne bariery psychologiczne przeciwko kastracji, która jako zabieg jest nieskomplikowana i bezpieczna. Dorosły samiec po kastracji zachowuje swój wygląd, a psychika psa z pewnością ucierpi bardziej podczas dni tęsknoty i rozpaczy niż na skutek zabiegu. Pamiętaj: pies to nie człowiek, on nie będzie miał poczucia straty, on po prostu nie będzie się interesował damami, co wyjdzie na dobre i jemu, i Tobie. Naturalnie, nie jest konieczne przeprowadzanie kastracji u psa, któremu zdarza się pocierpieć z miłości raz czy dwa razy do roku.

Na koniec jeszcze wskazówka: jeżeli Twój pies nagle zaczyna węszyć, potem unosi głowę i spogląda w dal poszczekując w bardzo charakterystyczny sposób zębami, lepiej weź go na smycz, zanim pogna w kierunku, w którym patrzył. W ten sposób pies pokazuje, że wyczuł pachnącą suczkę, za którą najchętniej pójdzie w najbardziej nieznany świat.